Witaj, piękna pastereczko.



 Konrad Cieplik - wędruje przez życie z otwartymi oczami w poszukiwaniu sensu w zakrętach dróg i podmuchach wiatru. Kiedyś żeglowałem po morzach, dziś ścigam horyzonty na dwóch kołach - z filozofią ruchu i pasji w sercu. Kocham przyrodę - jej ciszę, rytm i nieprzewidywalność. Lubię dobrą książkę, która zostaje w głowie, i muzykę, która trafia prosto w serce. Żyję spokojniej, ale wciąż z ciekawością - bo droga nigdy się nie kończy. Wolę zakręty od prostych dróg - w życiu i w trasie.


Kategoria  - literatura obyczajowa 

Ilość stron  - 422

Premiera  -  23.01.26.




Opis wydawcy !

! Wśród albańskich wzgórz splata się los dwóch dusz !

Albańskie wzgórza, doświadczony życiem harleyowiec, cieszący się urokami emerytury, i ona - Louisa, dwudziestukilkuletnia, urocza pasterka. Już od pierwszego spotkania na malowniczej, górskiej drodze między nimi rodzi się niezwykła więź.
Z biegiem czasu tworzą własny, intymny mikroświat - przesycony ciszą, spojrzeniami i gestami, które znaczą więcej niż słowa. Zamiast głośnymi deklaracjami upajają się milczeniem w blasku ogniska.
Nie wiedzą, jaki epilog znajdzie ta relacja. Pewne jest tylko to, że na zawsze odmieni ich życie.
"Witaj, piękna pastereczko" to poruszająca opowieść o tym, jak przypadkowe "witaj" może stać się początkiem najpiękniejszego "zostań". Historia o uzdrowieniu  - nie przez słowa, lecz przez obecność. I o pięknie drugiego człowieka  - tym, które objawia się tylko wtedy, gdy przestajemy oceniać, a zaczynamy naprawdę widzieć.


****  ****  ****  ****


Opinia !

Nie sądziłam, że ta powieść mnie tak wzruszy. Jest to historia dwojga bohaterów, zupełnie obcych dla siebie osób, a jednak tak czysta i piękna, że nie można tego wyrazić słowami.
Jest między nimi spora różnica wieku, ale to nie problem, aby nawiązać relację opartą na poznawaniu się nie przez seks, lecz przez drobne czyny, słowa i dotyk, który daje nadzieję i wiarę w lepsze jutro, którego najbardziej brakuje tej młodej i doświadczonej przez życie dziewczynie.
Zakonczenie czytałam ze łzami w oczach, które z pewnością pozostanie tak jak i cała powieść na długo w moim sercu.
Niesamowicie piękna historia, mająca miejsce w Albani pośród gór, płynacego strumyka, lasów i owiec wypasanych na łąkach i planach. 
Najgorsza jest przeszłość, męcząca dziewczynę, zamieniając jej serce i duszę na pustą dziurę, bez uczuć i szansy na otwarcie się na drugiego człowieka. Ten przybysz, który pojawia się z nikąd na motorze  sprawia, że dziewczyna się zmienia i nabiera do niego zaufania.
Czas pokazuje, przez jakie piekło musiała przejść, a z którego pomógł jej wyjść harleyowiec.
Piekna, cudowna, łapiąca za serce powieść w której nic nie dzieje się pochopnie. Wszystko jest przemyślane i szczere.
Polecam książkę jak najbardziej bo jest ona wyjątkowa. Bohaterowie są wyjątkowi, nie dają się porwać szaleństwu, tylko poznają się poprzez samą obecność i rozmowę, która z czasem odsłania wszystkie tajemnice. 
BARDZO POLECAM!




Wydawnictwo 
NOVAE RES














Komentarze