Marta Moeglich - to polska autorka kryminałów i poradników, na co dzień mieszkająca w Belgii, znana z serii o Marcie Kuleczce oraz książek wspierających macierzyństwo. Jej twórczość obejmuje m.in. "Śmierć i belgijska czekolada" (2025) oraz "Morderstwo o zapachu kawy" (2026), a także poradniki o karmieniu piersią.
Kategoria - kryminał
Ilość stron - 384
Premiera - 18.02.26.
Opis wydawcy !
Śledztwo, które połączy
- albo podzieli na zawsze.
Misia Kuleczka wiązała z tymi studiami wielkie nadzieje.
Elitarny kierunek i perspektywa pracy w wymiarze sprawiedliwości miały nadać jej życiu sens i poczucie sprawczości. Szybko jednak odkrywa, że nawet w tym pozornie uporządkowanym świecie nie wszyscy postępują zgodnie z zasadami.
Gdy ginie jeden z profesorów - gwiazda wydziału - Misia staje przed propozycją, która wywraca jej życie do góry nogami. Wraz z nowo poznanymi znajomymi dołącza do nieformalnej grupy śledczej. Młodzi ludzie próbują nie tylko rozwikłać zagadkę śmierci profesora, lecz także zbudować bliższe więzi, co okazuje się trudne - każdy z nich pochodzi z innego świata i skrywa własne tajemnice.
Czy te sekrety mają związek ze śmiercią profesora? Czy Misia odkryje orawdę, jak również bez problemów Ukończy studia ? I wreszcie - czy mimo ran z przeszłości, uda jej się odnaleźć swoje miejsce w świecie ?
**** **** **** ****
Lubicie kawę? Bo ja bardzo, a najbardziej
z ekspresu, której wypijam nawet kilka
filiżanek dziennie.
Ale bardzo lubię też czytać kryminały.
Nie muszą być drastyczne i z dużą ilością
krwi. Mogą być jak "Morderstwo o zapachu kawy", spokojny i z inyrygą w tle.
Nic tutaj nadzwyczajnego się nie dzieje.
Nie ma trupów, nie ma szaleńczej gonitwy
za zbrodniarzem i nie ma nerwowej atmosfery wokół sprawy. Jest za to grupa młodych
ludzi, którzy próbują rozwikłać zagadkę
śmierci jednego z profesorów.
To co zadziwia jest podejście do tej sprawy
i ich umysł pracujący na wysokich obrotach.
Ta sprawa jest dla nich jakby przygotowówką do roli jaką kiedyś będą pełnili.
Powieść czyta się świetnie i z zaciekawieniem. Czekałam na finał tego ich dochodzenia, aby dowiedzieć się komu zależało na sprzątnięciu profesora i dlaczego.
Było napięcie i niesamowicie sprytne nie jedno zagranie, aby wszystkich wyprowadzić w pole. Mnie również 😁
A sprawca całego zajścia do końca był przekonany, że się mu upiecze...
Bardzo polecam ten lekki, lecz świetny
kryminał, od którego nie jest łatwo odejść.
POLECAM !
MROCZNA STRONA



Komentarze
Prześlij komentarz