Marta Gielec - to niespełna dziewiętnastoletnia debiutująca pisarka ze Szczecina.
Kategoria - literatura obyczajow
Ilość stron - 200
Premiera - 26.04.0
Opis wydawcy
Muzyka może cię ukoić...
Albo doprowadzić do szaleństwa.
Dziewiętnastoletnia Blaire McMilla rozpoczyna nowy etap życia w małej szkockiej wsi Jej narzeczony, Alexander, jest marynarzem, więc tuż po przeprowadzce dziewczyna zostaje sama.
To dla niej idealna okazja, by zacząć pracę, nawiązać nowe znajomości i odnowić swoją pasję do gry na fortepianie. W tym celu Blaire korzysta z instrumentu, który pozostał po poprzedniej właścicielce domu.
Spokój, jaki dziewczyna zyskuje, szybko zostaje jednak zakłócony. Budynek zaczyna ukazywać swoje mroczne oblicze.
McMillan słyszy melodię nawet wtedy, gdy sama nie dotyka klawiszy. Koszmary stopniowo mieszają się z rzeczywistością, a ludzie, których nie powinno być na tym świecie, próbują za wszelką cenę do niego wtargnąć
Umiłowana przez dziewięćnastolatkę muzyka, zamiast uśmierzać ból, stopniowo prowadzi ją do obłędu. Czy z tej ścieżki da się jeszcze zawrócić? A może kto raz wpadnie w sidła własnego umysłu, a już nigdy się z nich nie uwolni?
**** **** **** ****
Taka cienka książeczka a wzbudza tyle emocji. To była pierwsza myśl po jej przeczytaniu. Jest to debiut i to całkiem udany z muzyką w tle, który przeczytałam w zaledwie dwie godziny. Cala opowieść zaczyna się zupełnie niewinnie i nic nie zapowiadało, że cokolwiek przydarzy się w życiu bohaterki. Kupno domu wraz z fortepianem jest raczej powodem do radości, a nie łez i przerażenia. Zaczyna się dziać coś dziwnego, niepokojącego i prowadzącego wręcz do obłędu, a to wszytstko ma podłoże muzyczne, budząc w bohaterce napięcie. Dziewczyna próbuje to sobie jakoś wytłumaczyć myśląc, że wpada w obłęd. Boi się, nie może spać, obawia o swoje życie lecz z czasem pokazuje, że mimo młodego wieku jest silna i dojrzała. Myśląc, że wygrywa zaczyna życie na nowo u boku męża. Jakże się myliła!
Ciekawa i pełna nieprzewidzianych wydarzeń powieść daje do myślenia. Autorka miała fajny pomysł na napisanie powieści, tylko jest jeden minus. Ta powieść jest zdecydowanie za krótka!!!
Powieść "Zanim ucichnie melodia" podobała mi się i polecam ją wszystkim, bo ma swój klimat. Z pewnością nie można jej odłożyć, dopóki nie dobrnie się do ostatniej strony. POLECAM !



Komentarze
Prześlij komentarz